Grand Prix Malezji 2017 - Kimi z przodu

sob, 30 września 2017 godz. 09:03:58 skomentuj F1
Tagi: Raikkonen

Kimi Räikkönen | Fot. Ferrari

Zwycięzca Grand Prix Malezji 2003 i 2008, Kimi Räikkönen wygrał ostatni trening przed kwalifikacjami w Sepang. Sebastian Vettel, drugi ze stratą 0,162 sekundy, na 4 minuty przed końcem zjechał do boksu z powodu kłopotów technicznych. Daniel Ricciardo (+0,211) wyprzedził kierowców Mercedesa - Valtteriego Bottasa (+0,449) i Lewisa Hamiltona (+0,659), który wrócił do poprzedniej wersji pakietu aerodynamicznego. Max Verstappen (0,699) w dniu 20 urodzin zakończył trening kolizją z Jolyonem Palmerem. Red Bull z przebitą oponą wykonał obrót na ostatnim zakręcie. W Renault doszło do uszkodzenia przedniego skrzydła.

Upał wzrastał z 31 do 34 stopni. Tenperatura asfaltu w ciągu godziny urosła z 43 do 52 °C. Od zachodu nadciągały deszczowe chmury, ale sesję zakończono na suchej nawierzchni.

W 4 minucie Pierre Gasly uzyskał 1.37,083 na miękkich oponach. Kimi Räikkönen na supermiękkich poprawił na 1.32,665. Fernando Alonso zjechał do boksu i zajęto się naprawą układu hydraulicznego.

Od 14 minuty liderował Lewis Hamilton (1.32,650, 1.32,539). Alonso wrócił na tor i wykonał obrót na ostatnim zakręcie. Kevin Magnussen otrzymał instrukcję, żeby zwolnić i wrócić do depo. W Haasie wystąpił problem z jednostką napędową.

Daniel Ricciardo zmienił miękkie opony na supermiękkie i w 30 minucie wykręcił 1.32,091. W 37 minucie Sebastian Vettel uzyskał 1.32,042. Jadący za kolegą z zespołu Kimi Räikkönen zdobył się na 1.31,880.

Jolyon Palmer wyjechał poza tor na ostatnim zakręcie informując, że pedał hamulca wpadł w podłogę. Valtteri Bottas w symulacji kwalifikacji znalazł się na poboczu. Lewis Hamilton stracił czas w trzecim sektorze i nie poprawił czasu na drugim komplecie Pirelli z czerwonym paskiem.

Romain Grosjean zablokował tylne koło na hamowaniu i zaliczył piruet. Sebastian Vettel został ściągnięty do boksu. Max Verstappen poprawił się na 1.32,579. Dwie minuty przed flagą w szachownicę Jolyon Palmer uderzył w tylne koło Red Bulla Maxa Verstappena.