Kierowcy chcą DRS w zakręcie 130R

czw, 4 października 2018 godz. 13:52:46 skomentuj F1

Sergio Perez

Niektórzy kierowcy Formuły 1 chcieli mieć możliwość korzystania z systemu DRS w zakręcie 130R na torze Suzuka, podczas Grand Prix Japonii.

Dyrektor wyścigowy FIA – Charlie Whiting ujawnił, że propozycja jazdy z aktywnym systemem DRS w tym szybkim łuku została odrzucona.

FIA, chcąc ułatwić wyprzedzanie, sporo eksperymentuje z długością stref DRS w tym roku.

Podobną strefę dodano na torze Silverstone w pierwszym zakręcie. Spotkało to się jednak z mieszanymi opiniami i doprowadziło do wielu niebezpiecznych sytuacji.

- Po Silverstone nie sądzę, aby kierowcy byliby tym zainteresowani - komentował Whiting.

Jednak Sergio Perez znalazł się w grupie kierowców, która uważa, że obecne samochody Formuły 1 są zdolne do jazdy z aktywowanym DRS przez zakręt 130R.

- To zależy od kierowcy, jak chce to przejechać. Jeśli chce tu skorzystać z DRS, to jego wola. Będą zawodnicy którzy podejmą większe ryzyko niż inni. To powinno zależeć od kierowców. Jesteśmy wystarczająco dobrzy, aby tak pojechać - powiedział Perez.

- Byłoby trudniej niż na Silverstone - uznał Esteban Ocon. - Zobaczymy co się wydarzy, ale byłoby ciekawie. Podczas wyścigu nie jechalibyśmy pewnie na pełnym gazie za innymi samochodami, ale w kwalifikacjach to byłoby interesujące.

Lance Stroll też opowiada się za dodaniem DRS w 130R.

- Myślę, że to poprawiłoby wyprzedzanie. Już i tak w tych szybkich zakrętach ciężko z utrzymaniem się za rywalem. Gdyby to pomogło w wyprzedzaniu i poprawiło widowisko, to ok - stwierdził Kanadyjczyk.

Sebastian Vettel nie jest zwolennikiem DRS.

- Nie jestem wielkim fanem DRS. Teraz jesteśmy w Japonii i przypomina mi to Mario Kart. Może zabawniejsze byłoby wyrzucanie bananów z kokpitu niż korzystanie z DRS. To mi się nie podoba, to jest sztuczne - powiedział Sebastian Vettel.