Kiepski okres dla McLarena
Lewis Hamilton uważa, że letnia przerwa w Formule 1 nie jest dobra dla McLarena. Zespół potrzebuje poprawić MP4-25, aby nadążyć za tempem Ferrari i Red Bull Racing. W okresie, kiedy wszystkie zespoły mają zamknięte fabryki, jest mała szansa na pracę przy samochodzie przed wyścigiem na Spa.
- Oczywiście są obawy [o niezawodność], ale nic z tym nie możemy zrobić – powiedział Hamilton. Nic nie mogę zdziałać, wszystko jest zamknięte. [Red Bull] jest w wygodnej pozycji i jadą na wakacje mając dobry samochód, wrócą i bolid się nie zmieni. My w tym czasie chcielibyśmy poprawić samochód, ale nie możemy.
Jednak dodał, że obydwa McLareny mają szanse na tytuł, chociaż nie nadążają za tempem Red Bulla.
- Gdyby ukończyli wszystkie wyścigi tak jak je rozpoczynali, byliby kilometry przed nami, ale nie są – dodał. – Zdecydowanie mieli problemy z niezawodnością, popełniali błędy, a my to wykorzystaliśmy. Postaramy się możliwie o jak najwięcej punktów i miejmy nadzieję, że inni będą mieli więcej problemów z niezawodnością niż my.
Hamilton odniósł się też do kwestii elastycznych przednich skrzydeł.
- Widziałem jak się wyginają, ale nie wiem, dlaczego teraz jest o tym dyskusja – oni robią to od Chin – podsumował Hamilton.