Horner wierzy w Liberty Media

czw, 9 listopada 2017 godz. 15:34:01 skomentuj F1

Christian Horner | fot. Red Bull

Christian Horner, szef zespołu Red Bull Racing, powiedział na łamach motorsport.com, że krytyka planu silnikowego jest dla niego niezrozumiała i uważa, że stoją za tym komercyjne problemy obecnych dostawców. Ferrari, Mercedes i Renault otwarcie sprzeciwiali się zmianom, które mają wejść w życie w 2021 roku.

- To było konsultowane z producentami i nie sądzę, by było to dla nich zaskoczenie. Wydaje się, że producenci zdenerwowali się komunikatem prasowym, który opublikowano po spotkaniu. Nie podobało im się to, że zostało to pokazane jako fakt dokonany. Komercyjna strona propozycji jest powiązana z techniczna i nieuniknione są spory. Widać to w przypadku Ferrari i Mercedesa. Czasami ciężko ocenić, kto zarządza zespołem, ale są na podobnym poziomie - mówił Horner.

- Utopią jest powrót do wolnossących siników, które świetnie brzmią. Rozumiem, że trzeba znaleźć punkt pośredni. Ross [Brawn-red.] zawsze wszystko analizował i sprawdzał, zanim decydował się na coś i czuję, że podobnie było przed ostatnim spotkaniem. Rekrutowali specjalistów, którzy przeprowadzili analizę, by wszystko było jasne i rozsądne. Myślę, że ostatecznie fani otrzymają lepszy produkt. Nie brakuje sposobów na wykluczenie podstawowych problemów, które obecnie doświadczamy - dodał.

- Mam nadzieję, że ludzie z Liberty będą na tyle odważni, by zaufać swoim badaniom i z wiarą zrobią, to co planują. F1 ma zwyczaj prowadzenia biznesów przez media. To część teatru i intrygi F1. Byłem pod wrażeniem jak do tej pory zajmowali się tymi sprawami. Nie toczą tajnych dyskusji i nie organizują sekretnych spotkań. Ich cele są bardzo jasne - zakończył.

fot. Red Bull