Hartley ma szansę

sob, 21 października 2017 godz. 11:00:23 skomentuj F1

Brendon Hartley

Dr Helmut Marko przyznał, że Brendon Hartley jest brany pod uwagę, jako kierowca Toro Rosso na pełny sezon 2018.

W ten weekend, w ekipie STR, Nowozelandczyk, zwycięzca Le Mans i zawodnik Porsche, zastępuje podczas Grand Prix Stanów Zjednoczonych Pierre Gasly’ego, który w Japonii walczy o tytuł w Super Formule.

- Nie ma zbyt wielu kierowców z super licencją - powiedział Marko. - Brendon zawsze był szybki jako junior Red Bulla, ale nie wytrzymywał presji i popełniał błędy.

Uznał jednak, że z czasem stał się „najszybszym kierowcą Porsche”.

- Zawsze miałem z nim kontakt, również poprzez osobisty sponsoring - kontynuował. - Kiedy stało się jasne, że kogoś potrzebujemy, chcieliśmy naszego kierowcę. Sebastien Buemi ma kontrakt z Toyotą, co może nie byłoby problemem, ale ma również umowę z Dams w Formule E. Natomiast Brendon został zwolniony ze swojej umowy i zdecydowaliśmy się na niego.

Jeśli chodzi o przyszłość nic nie jest jasne. Daniił Kwiat, który wrócił do rywalizacji w Austin, nie ma pojęcia czy zostanie również wezwany na wyścigi w Meksyku, Brazylii i Abu Zabi. Marko przyznaje również, że Red Bull cierpi z powodu braków młodych kierowców w swoich szeregach.

- Zgadza się - odniósł się do pytania o niedobór juniorów. - Nie ma obecnie nikogo w F2 i GP3. Zdecydowaliśmy się więc na inną drogę i podpisaliśmy kontrakt z czterema kierowcami z kartingu.

Zapytany o skład Toro Rosso na sezon 2018, odparł: - Przyjrzymy się występom Kwiata, Hartley’a i Gasly’ego, a następnie podejmiemy decyzję co do przyszłego roku.