Grand Prix Hiszpanii 2018 - Hamilton w innej lidze

nie, 13 maja 2018 godz. 16:50:37 skomentuj F1
Tagi: Hamilton

Lewis Hamilton | Fot. XPB Images

Lewis Hamilton znajdował się w innej lidze na Circuit de Barcelona-Catalunya. Czterokrotny mistrz świata podniósł liczbę zwycięstw do 65, trzeci raz po 2014 i 2017 zdobywając Grand Prix Hiszpanii. Po drugiej wygranej z rzędu Lewis uzyskał 17-punktową przewagę w mistrzostwach. Po Bahrajnie tracił 17 punktów do lidera.

Valtteri Bottas, drugi ze stratą 20,5 sekundy, skompletował dublet dla Mercedesa. Max Verstappen pierwszy raz w tym sezonie pojawił się na podium. Sebastian Vettel pojechał na dwa stopy i osiągnął metę jako czwarty, 0,7 sekundy za Red Bullem. Daniel Ricciardo jako ostatni nie został zdublowany przez Hamiltona. Australijczyk ustanowił nowy rekord toru - 1.18,441. Punktowaną dziesiątkę uzupełnili Kevin Magnussen, Carlos Sainz Jr, Fernando Alonso, Sergio Pérez i Charles Leclerc.

Start w Montmeló | Fot. XPB

Poza Alonso (supermiękkie), Hülkenbergiem i Ericssonem (średnio twarde), wszyscy ruszyli na miękkich oponach. Lewis Hamilton wygrał start, mając za sobą Sebastiana Vettela, który znalazł się przed Valtterim Bottasem na hamowaniu przez zakrętem Elfa. Kolejne lokaty zajmowali Räikkönen, Verstappen, Ricciardo, Magnussen, Sainz, Leclerc, Ocon i Alonso.

Sainz i Alonso szeroko przejechali zakręt Renault, co wykorzystał Romain Grosjean. Kierowca Haasa zbyt gwałtownie zareagował na ratowanie Kevina Magnussena i po obrocie na zakręcie 3 został uderzony przez Nico Hülkenberga oraz Pierre Gasly'ego. Cała trójka zakończyła jazdę. Safety Car dyktował tempo do 7 okrążenia.

Stoffel Vandoorne otrzymał 5 sekund kary za wyjeżdżanie poza tor. Lewis Hamilton oddalił się na ponad 7 sekund od Sebastiana Vettela, który po 17 okrążeniu zjechał po średnio twarde opony. Mercedes zaregował na ruch Ferrari ściągając na pit stop Valtteriego Bottasa. Postój Fina przedłużył się i Vettel wyprzedził Srebrną Strzałę z numerem 77.

Przewaga Hamiltona wzrosła do 17 sekund, gdy lider zatrzymał się po Pirelli z białym paskiem (25). Kimi Räikkönen oddał drugie miejsce Verstappenowi, a następnie zjechał do boksu informując o problemie z silnikiem (25). Po pit stopach Ricciardo (33) i Verstappena (34) na czele ponownie pojawił się Hamilton. Za sobą miał Vettela, Bottasa, Verstappena, Ricciardo i Magnussena.

Esteban Ocon, który spadł na ostatnie miejsce po kłopotach z prawym tylnym kołem podczas pit stopu, wyprzedził Siergieja Sirotkina - i zatrzymał się na 39 okrążeniu. Powodem była awaria jednostki napędowej. Ferrari wykorzystało wirtualną neutralizację, po 41 okrążeniu ściągając Sebastiana Vettela po nowy komplet średnio twardych opon. Pit stop przedłużył się do 5,6 sekundy. Vettel znalazł się za Maxem Verstappenem

Po restarcie Verstappen wjechał w Williamsa Lance'a Strolla i uszkodził przednie skrzydło. Daniel Ricciardo wykonał obrót i tracił już 21 sekund do kolegi z zespołu. Siergiej Sirotkin kręcił się na Campsie. Fernando Alonso uszkodził krawędź przedniego skrzydła w pojedynku z Charlesem Leclerc'kiem o ósmą lokatę.

Stofel Vandoorne zajmujący 13 miejsce, jako następny zakończył jazdę po kłopotach z jednostką napędową (46). Rozpoczęło się polowanie na rekord toru. Lewis Hamilton wykręcił 1.19,766 (47). Daniel Ricciardo odpowiedział czasem 1.19,147 (50), a następnie 1.19,093 (55) i 1.18,441 (61).

Sergio Pérez objechał Charlesa Leclerc'ka na pierwszym zakręcie, awansując na P9 (59). Meksykanin miał problem techniczny na ostatnim okrążeniu, ale nie stracił pozycji. Valtteri Bottas na finiszu oszczędzał paliwo i kręcił czasy powyżej 1.21.

Podium w Montmeló | Fot. XPB

Fot. XPB Images