Hamilton nie jest zwolennikiem limitu trzech silników

śro, 28 marca 2018 godz. 09:59:55 skomentuj F1

Lewis Hamilton | fot. XPB

Lewis Hamilton przyznał ponownie, że pod koniec Grand Prix Australii oszczędzał silnik w swoim samochodzie.

Kierowca Mercedesa miał problem z przegrzewająca się jednostką napędową, podobnie jak jego kolega z zespołu – Valtteri Bottas.

Brytyjczyk nie ukrywa, że chciał aż do samej mety walczyć z Sebastianem Vettelem o zwycięstwo w Melbourne, ale musiał odpuścić i zaoszczędzić swój silnik na kolejne wyścigi. Nie jest zwolennikiem limitu trzech jednostek napędowych na sezon i oszczędzania elementów samochodu podczas rywalizacji.

- Silnik się przegrzewał, a ja muszę zaliczyć z  nim siedem wyścigów, a lepiej jeszcze więcej - powiedział Lewis Hamilton. -  Byłem na limicie, przegrzewał się, ale cisnąłem. Tak więc równocześnie denerwowałem się, że uszkodziłem jednostkę napędową.

- Pod koniec pomyślałem, że już nie uda mi się go wyprzedzić na pozostałych okrążeniach, moje opony byłyby w jeszcze gorszym stanie, a jechałem na 110 procent, ryzykując wszystko dla tych siedmiu punktów.

- Prawdopodobnie powinienem usiąść z założonymi rękami, oszczędzając silnik i wykorzystując jego żywotność na kolejne wyścigi. To jest jednak sprzeczne z moim duchem ścigania się, ponieważ chcę walczyć aż do samej linii mety – dodał.

- Chce jednak zakończyć sezon na tych trzech silnikach, nie chce mieć czwartego - stwierdził.

fot. XPB