Glock obawia się kwalifikacji
Timo Glock obawia się, że jego zespół będzie miał problemy z zakwalifikowaniem się do wyścigów jeśli nie wykorzystają właściwie ostatniego pakietu poprawek. W GP Turcji wprowadzili w swoich bolidach kilka nowych elementów. Mają jednak za sobą ciężki wyścig. Z samochodu Niemca trzeba było nawet wymontować kilka poprawek, ponieważ nie działały właściwie.
- Jeżeli będzie tak dalej, będziemy mieli problemy z zakwalifikowaniem się do wyścigów - powiedział Glock. - Jeżeli poprawki nie zadziałają, wtedy czekają nas kłopoty. Jednak jest jeszcze zbyt wcześnie, aby to stwierdzić - wpieram zespół, w którym jest wielu wspaniałych ludzi, ale musimy uporządkować pewne rzeczy na przyszłość.
- Mieliśmy pełny pakiet w moim samochodzie i nie chodzi o to, że bolid był wolny, po prostu ciężko się nim jechało. Ciężko się prowadził, ciężko go było utrzymać pod kontrolą. Podjęliśmy więc decyzję o powrocie do starej podłogi i starego układu wydechowego.
Autosport podaje, że Virgin przymierza się do przeglądu swojego departamentu technicznego, a w tym, do zmian zakresu obowiązków ich dyrektora technicznego - Nicka Wirtha.
- Musimy wprowadzić pewne zmiany na przyszłość. Wszyscy wiedzą w jakiej jesteśmy sytuacji. Musimy znaleźć właściwy kierunek i sposób na wykorzystanie naszych poprawek. Frustracja to złe słowo, ale każdy oczekiwał, że pójdziemy do przodu, co się nie stało - podsumował.
