Ferrari znów grozi odejściem

pią, 3 listopada 2017 godz. 10:25:06 skomentuj F1

Sebastian Vettel | fot. Ferrari

Ferrari ponownie grozi odejściem z Formuły 1 po 2020 roku, jeśli nowi właściciele sportu podążą w kierunku rozwoju przeciwnym do interesów włoskiego producenta.

Prezydent Ferrari – Sergio Marchionne przyznał, że chociaż popierają redukcję kosztów, to pojawiają się inne strategiczne kwestie, które mogą zmusić ich do odejścia.

- Formuła 1 jest częścią naszego DNA, odkąd powstaliśmy - powiedział Marchionne. - Jeśli jednak zmienimy tę piaskownicę tak, że nie będzie już rozpoznawalna, nie chcę brać w tym udziału.

Zapytany, jak będzie się czuł, będąc prezesem, który wyprowadził Ferrari z Formuły 1, odpadł: - Jak milion dolarów, ponieważ będę pracował nad alternatywną strategią, chcąc to zastąpić czymś bardziej racjonalnym.

Ferrari jest jedyny zespołem, który cały czas jest w Formule 1, od pierwszego sezonu mistrzostw świata w 1950 roku.

Libert Media, nowy właściciel F1, chce m.in. zrównoważyć dochody zespołów, po wygaśnięciu obecnej umowy z ekipami pod koniec 2020 roku. Od sezonu 2021 proponuje też wprowadzenie tańszego i prostszego silnika, co przedstawili podczas wtorkowego spotkania.

- Liberty ma w tym wszystkim kilka dobrych intencji, z których jedną jest zmniejszenie kosztów ponoszonych przez zespoły, co moim zdaniem jest dobre – kontynuował.

Przyznał jednak, że Ferrari i Liberty mają nieco odmienne zdanie jeśli chodzi o rozwój sportu po sezonie 2020.

- Jest kilka rzeczy, z którymi się nie zgadzamy. Jedną z nich jest fakt, że układy napędowe nie będę już wyróżniały kierowców w stawce. Nie popieram takiej zmiany.

- To jasne, że jeśli nie znajdziemy okoliczności, których rezultaty są korzystne dla utrzymania marki, rynku i wzmocnienia wyjątkowej pozycji Ferrari, nie będziemy w tym uczestniczyli – dodał.

Kolejne spotkanie Liberty Media, FIA i szefów zespołów zaplanowano na najbliższy wtorek. Oczekuje się, że właściciele F1 przedstawią wtedy potencjalny pułap ograniczeń budżetowych

- Weźmiemy udział we wtorkowym spotkaniu z jak najlepszymi intencjami i zobaczymy, gdzie to nas zaprowadzi. Biorę udział w posiedzeniach strategicznych, ponieważ są ważne w tej branży i mają duże znaczenie dla tego biznesu. Konsekwencje finansowe niewłaściwego wyboru, w chwili obecnej są dla Ferrari dość poważne - podsumował.