Ferrari nie poszło w złym kierunku

czw, 4 października 2018 godz. 11:30:05 skomentuj F1

Sebastian Vettel | fot. Ferrari

Sebastian Vettel jest przekonany, że Ferrari nie poszło w złym kierunku ze swoim samochodem F1, pomimo dwóch słabszych wyścigów w ostatnim okresie, które przegrali z Mercedesem.

Zarówno w Singapurze, jak i Soczi, Sebastian Vettel w kwalifikacjach tracił po pół sekundy do Mercedesa.

Vettel, zapytany czy Ferrari obrało zły kierunek pod względem technicznym, odparł: - A skąd znacie nasz kierunek? Przepraszam, ale nie sądzę, aby to była prawda. Nie uważam, że poszliśmy w złą stronę.

- Jestem zdania, że poczyniliśmy postępy z naszym samochodem, zrobiliśmy to co było zaplanowane i będą kolejne kroki - kontynuował. - Teraz nigdy nie wiadomo, jak wypadamy w porównaniu z innymi. Może zrobili mniejszy lub większy postęp, nie wiem.

- Jestem prawie pewien, rozmawiając z naszymi inżynierami, że jesteśmy w miejscu, jakiego chcieliśmy. Oczywiście chcielibyśmy być jeszcze wyżej, z lepszymi osiągami, ale to powie każdy.

Vettel nie był zaskoczony, że Mercedes spisywał się ostatnio lepiej. Wg Niemca, przewaga Ferrari podczas wcześniejszych etapów sezonu była zawyżana.

- Wielokrotnie mówiliśmy, że mamy mocny samochód, ale nie sądzę, wbrew opiniom niektórych ludzi, że w tym roku mieliśmy dominujące auto. Przez cały sezon jest bardzo ciasno.

Vettel traci do prowadzącego w mistrzostwach Lewisa Hamiltona 50 punktów. Do końca sezonu zostało pięć wyścigów. Zapewnia, że nie podchodzi do Grand Prix Japonii jak do ostatniej szansy na odwrócenie losów w walce o tytuł.

- Nie podoba mi się podejście „teraz, albo nigdy”. Nie sądzę, aby to miało jakiś sens. Atakuje się w każdy weekend. Każda runda jest inna, tory są różne, zmieniają się okoliczności.

- Lubię ten tor, jest jednym z moich ulubionych i wolę czerpać z tego frajdę, niż wyliczać rzeczy, które są przeciwko mnie. Skupiam się na tym, co działa na moją korzyść
– podsumował.