Brawn: Partnerstwo z Ferrari ma swoje ograniczenia

pon, 11 grudnia 2017 godz. 12:05:08 skomentuj F1

Ross Brawn | fot. Ferrari

Ross Brawn zapewnił, że Liberty Media nie porzuci planów zastąpienia obecnych jednostek napędowych F1 po sezonie 2020.

Obecny szef sportowy Formuły 1 był niegdyś odnoszącym sukcesy dyrektorem technicznym Ferrari, ale teraz ma do czynienia z groźbami ze strony włoskiej ekipy.

Ferrari nie jest zadowolone z proponowanych zmian w przepisach dotyczących silników i grozi odejściem z F1.

- Byłem bardzo zaskoczony tymi reakcjami - powiedział Brawn. - Brałem udział w niektórych spotkaniach i myślałem, że kierunek jest jasny. Wszyscy jednogłośnie zgodzili się na nowe cele jakie powinniśmy osiągnąć z silnikami i na tym oparliśmy nowe przepisy.

Spory nie wpłyną jednak na proces zmian w regulaminach.

- Jest trochę jak w restauracji. Niektórzy wolą przystawki zamiast dania głównego i na odwrót - kontynuował. - Dlatego toczą się nowe dyskusje. Jeśli producenci oferują lepsze rozwiązania, jesteśmy otwarci, ale pozostanie przy obecnych jednostkach napędowych nie jest możliwe.

Przekazał że 60-70 procent kibiców chce głośniejszych i bardziej spektakularnych silników. Do sportu nie wejdą też nowi producenci, chyba, że nastąpi zmiana przepisów.

W odniesieniu do gróźb Ferrari, odparł: - To pytanie retoryczne.

- Oczywiście nie chcemy stracić Ferrari. Ferrari korzysta na Formule 1, a F1 korzysta z Ferrari. Jednak każde partnerstwo ma ograniczenia.

- Chodzi więc o to, co Ferrari może zaakceptować, a co my. Szukamy rozwiązań, które utrzymają wszystkich w Formule 1, a przede wszystkim nie chcemy stracić kultowych zespołów. Są ważną częścią Formuły 1 i musimy ich szanować oraz słuchać - podsumował.