Brawn nie chce rozciągać kalendarza

pon, 20 marca 2017 godz. 09:32:55 skomentuj F1
Tagi: ross brawn

fot. XPB Images

Ross Brawn uważa, że w kalendarzu Formuły 1 jest już wystarczająca liczba wyścigów.

Po przejęciu F1 przez Liberty Media spekulowano, ze mistrzostwa zostaną rozszerzone nawet do 25 rund i dojdą kolejne wyścigi w Stanach Zjednoczonych.

Brawn zgadza się, że być może więcej wyścigów powinno zawitać do Ameryki.

- Myślę, że tak - powiedział Brawn. - Priorytetem jest jednak jakość wydarzeń. Ameryka Północna jest ważna, ale tak samo jak Azja i Europa.

- Ile powinniśmy mieć wyścigów? Nie musimy nadmuchiwać kalendarza. 20-21 to maksymalna liczba. W przyszłym roku wraca Francja, być może również Niemcy. Monza jest bardzo ważna.

Dopytywany o możliwość powrotu normalnych głośnych silników, nalegał: To jest nie do pomyślenia. Jednak rozważamy ewolucję silnika hybrydowego.

Inną opcją na urozmaicenie F1 byłaby rywalizacja oponiarska i zapewnienie konkurencji dla Pirelli, ale Brawn odpowiedział, że: - Konkurencja jest przydatna, ale bardzo droga. Pirelli wykonuje świetną pracę. Krytykowanie jest zbyt proste. Mówiąc to, będziemy analizowali, jakie opony będą najodpowiedniejsze dla F1.

fot. XPB Images