Grand Prix Monako 2018 - Brawn broni GP Monako

śro, 30 maja 2018 godz. 09:14:41 skomentuj F1

fot. Scuderia Ferrari

Ross Brawn powiedział po GP Monako, że tylko naiwne osoby spodziewały się, że na ulicach księstwa kibice będą mogli zobaczyć zacięte pojedynki i sporo manewrów wyprzedzania. Zdaniem Brytyjczyka uliczną rywalizację należy postrzegać w innych kategoriach niż pozostałe grand prix.

- Słyszałem i czytałem wiele komentarzy kierowców i osób związanych z F1, które mówiły, że wyścig był nudny. To prawda, nie był pełen akcji, tym bardziej, że kluczowym czynnikiem były opony. Jednak naiwne jest oczekiwanie mnóstwa pojedynków i manewrów wyprzedzania w Monako! To wyjątkowy tor i nie można oceniać go według tych samych kryteriów, co pozostałe wyścigi. Atmosfera na podoku i w mieście jest wyjątkowa - mówił Brawn dla Autosportu.

- Jednym z celów, które wyznaczyliśmy, jest współpraca z promotorami i interesariuszami, by nowe tory zapewniały większe możliwości wyprzedzania, a obecne były ulepszone. Naturalnie opinia kierowców jest mile widziana, a nasze drzwi są otwarte. Jednak w Monako ciężko o nowości i to zdecydowanie nie zależy od nas - dodał.

- Różnice między zespołami wciąż są duże. Nawet w Monako Ricciardo był o 1,2 sekundy szybszy od szóstego Ocona i to na tak krótkim torze. W tej kwestii jest wiele do zrobienia. Pracujemy razem z FIA i zespołami, ale nie mamy magicznej różdżki. Na razie cieszymy się tym sezonem, którego dalsza część zapowiada się ekscytująco. W pierwszych sześciu wyścigach mieliśmy trzech różnych zwycięzców z trzech różnych zespołów. Ostatni raz widzieliśmy coś podobnego w 2013 roku, gdy mieliśmy czterech zwycięzców z czterech zespołów. To generuje większe zainteresowanie F1, a trzy najlepsze zespoły są najrówniejsze od czasu wprowadzenia napędów hybrydowych - zakończył.

fot. Scuderia Ferrari