Brakowało przyczepności
Zespół Renault liczył na lepsze wyniki w kwalifikacjach do Grand Prix Węgier. Zapowiadało się, że Robert Kubica będzie blisko czołówki jednak ostatecznie ruszy do jutrzejszego wyścigu z ósmego pola. Po raz pierwszy w tym sezonie Polaka pokonał jego kolega z zespołu – Witalij Pietrow.
- Kiedy jesteś na torze nie myślisz o pokonaniu kolegi z zespołu. Skupiasz się na własnej pracy, na czasie okrążenia – powiedział Pietrow, który miał siódmy czas. – Oczywiście lepiej być z przodu, ale zawsze myślisz o dobrych wynikach. Jutro będzie trudny start. Pierwszy zakręt jest dość niebezpieczny. Mam nadzieję, że nie będzie incydentów. Ruszam z dobrej linii [czysta strona], więc potrzebujemy dobrego startu i znaleźć się przed wszystkimi w pierwszym zakręcie.
- Liczyliśmy, że będziemy dzisiaj bliżej czołówki – stwierdził Kubica. – Podczas porannego treningu było co raz lepiej, ale w Q3 nie miałem przyczepności, a bolid bardzo dobijał do ziemi. To było dziwne. Miałem wolne okrążenie w Q3, wolniejsze od tego w Q2. Jeśli chodzi o wyścig to wszystko rozegra się na pierwszym okrążeniu i na starcie. Liczę więc na dobry start i mam nadzieję, że odrobię kilka pozycji.