Grand Prix Australii 2018 - Bella strategia

nie, 25 marca 2018 godz. 08:45:32 skomentuj F1
Tagi: Vettel

Sebastian Vettel | Fot. Scuderia Ferrari

Pit stop w okresie wirtualnej neutralizacji, spowodowanej drugim niedokręconym kołem w Haasie, ulokował Sebastiana Vettela na czele Grand Prix Australii. Kierowca Ferrari minął metę 5 sekund przed Lewisem Hamiltonem zaliczając setne podium w karierze, 48 zwycięstwo, dziewiąte dla Scuderii (wyrównany dorobek Kimiego Räikkönena), drugie z rzędu w Melbourne. Dla Hamiltona to rekordowe, ósme podium w Australii.

Räikkönen, wicelider do pit stopu po 18 okrążeniu, stanął na trzecim stopniu podium. 0,7 sekundy za Icemanem finiszował Daniel Ricciardo. Fernando Alonso, który ujrzał metę w Melbourne pierwszy raz od czasu przejścia do McLarena, wywalczył piąte miejsce. Max Verstappen musiał przepuścić bicampeona po minięciu go w trakcie neutralizacji. Punktowaną dziesiątkę uzupełnili Nico Hülkenberg, Valtteri Bottas, Stoffel Vandoorne i Carlos Sainz junior.

Hamilton wygrał start mając za sobą Räikkönena, Vettela i Magnussena, który na pierwszym zakręcie objechał po zewnętrznej Verstappena. Za Maxem podążali Grosjean, Hülkenberg, Ricciardo, Sainz i Alonso. Brendon Hartley spłaszczył opony na hamowaniu przed pierwszym zakrętem i zjechał po miękkie Pirelli.

Narzekający na hamulce Siergiej Sirotkin spadł na ostatnie miejsce, nie wyhamował przed zakrętem 13 i na 5 okrążeniu wysiadł z Williamsa. W trzecim sektorze obowiązywała podwójna żółta flaga. Daniel Ricciardo minął Nico Hülkenberga. Marcus Ericsson wycofał się po stracie wspomagania (6). Max Verstappen atakował Kevina Magnussena, ale przegrzał opony w nadsterownym RB14. Valtteri Bottas wyprzedził Strolla i Ocona.

Podczas 10 okrążenia Verstappen wykonał półobrót na pierwszym zakręcie, spadając za Grosjeana, Ricciardo i Hülkenberga. Kłopoty z MGU-H wyeliminowały Pierre'a Gasly'ego (14). Przewaga Lewisa Hamiltona nad Kimim Räikkönenem zmalała do 2,2 sekundy - i lidera poproszono o czasy 1.27.

Räikkönen zjechał po Pirelli z żółtym paskiem po 18 okrążeniu. Hamilton skopiował ruch Fina po następnym kółku. Na czele znalazł się Sebastian Vettel, który przed pit stopami tracił ponad 5 sekund do Hamiltona. Max Verstappen spadł na 14 miejsce po zmianie opon na miękkie (21).

Carlos Sainz odwiedził pobocze i został wyprzedzony przez Fernando Alonso. Kevin Magnussen, który zjechał po supermiękkie slicki (22), po wyjeździe z depo zaparkował Haasa na zakręcie 4. Przez radio poinformował o awarii zawieszenia, ale chodziło o niedokręcone lewe tylne koło.

Kolega Duńczyka z zespołu, Romain Grosjean zaliczył pit stop po 24 rundzie. W jego samochodzie nie dokręcono lewego przedniego koła. Drugi Haas zatrzymał się na zakręcie 2 i obowiązywał wirtualny Safety Car.

Okazję do postoju w trakcie neutralizacji wykorzystali Vandoorne, Bottas, Stroll, Vettel, Ricciardo i Alonso. Bez VSC Sebastian Vettel wróciłby na tor jakieś 10 sekund za Hamiltonem, a tak wyjechał tuż przed nim nie tracąc prowadzenia. - Co się stało chłopcy? To był mój błąd? - pytał przez radio Lewis Hamilton.

Daniel Ricciardo znalazł się przed Maxem Verstappenem, który minął wyjeżdżającego z depo Fernando Alonso. Kierownictwo wyścigu uznało, że McLaren osiągnął strefę żółtej flagi o jedną dziesiątą przed Red Bullem. Verstappen musiał oddać miejsce rywalowi.

Nowy Safety Car Bernda Mayländera wyjechał w trakcie 28 okrążenia. Restart nastąpił po 31 kółku. Nico Hülkenberg bezskutecznie atakował Maxa Verstappena. Valtteri Bottas odebrał ósme miejsce Stoffelowi Vandoorne.

Niecała sekunda dziella Vettela i Hamiltona, którzy pędzili w tempie 1.26. W trakcie 47 okrążenia Lewis popełnił błąd na zakręcie 9. Zahaczył o trawę i dystans wzrósł do 2,8 sekundy. Podczas dublowania Brendona Hartleya przewaga Vettela zmalała do 1,5 sekundy. Hamilton uzyskał 1.26,444. Na 54 okrążeniu szybszy był Ricciardo (1.25,945), walczący o podium z Räikkönenem. Carlos Sainz miał kłopoty z żołądkiem, o czym poinformowano jadącego za Renault Sergio Péreza.

- Grazie ragazzi, bella strategia! - mówił za metą Sebastian Vettel. - Modliłem się o Safety Car i nagle zobaczyłem samochód stojący na zakręcie 4, potem drugi na zakręcie 2 - opowiadał zwycięzca, przepytywany na podium przez Marka Webbera.

Podium w Melbourne | Fot. Ferrari