Barrichello nie poddaje się
Rubens Barrichello nadal ma nadzieję, że pozostanie w Williamsie na sezon 2012, choć zespół opóźnia swoje oświadczenie o składzie kierowców na przyszłoroczne mistrzostwa.
Williams potwierdził, że prowadził rozmowy z Kimim Raikkonenem. Pod uwagę brany jest również Valtteri Bottas.
Barrichello wierzy jednak, że w dużym stopniu to spekulacje i plotki.
- Wierzę, że zespół jest ze mną szczery, a reszta to tylko plotki oderwane od rzeczywistości - powiedział Barrichello. - Gdybym naprawdę wierzył plotkom, to w sezonie 2008 Bruno Senna podpisałby kontrakt z Brawnem. Rozmawiałem już zespołem i teraz muszę czekać.
Zbagatelizował również negocjacje Williamsa z Raikkonenem.
- Szczerze mówiąc, nigdy nie rozmawiałem z Kimim, nawet w czasach jego startów - kontynuował. - Spodziewam się, że nie prowadził poważnych rozmów z zespołem.
Barrichello zapewnił również, że nie jedzie na Grand Prix Brazylii z przekonaniem, że to będzie jego ostatni wyścig w Formule 1.
- Możliwe, że w Grand Prix Brazylii wystartuję jeszcze bez żadnych potwierdzonych informacji o kolejnym sezonie, ale nie będę żegnał się ze swoimi kibicami. Chcę tam być w przyszłym roku i podejmę to ryzyko. Zespół wie, że jestem zmotywowany i czekam na odpowiedź. Jeśli Bóg pozwoli, będę w stawce w swoim dwudziestym sezonie - dodał.
