Awaria silnika mogła zabrać zwycięstwo Hamiltonowi

wto, 13 listopada 2018 godz. 09:08:45 skomentuj F1

Lewis Hamilton | fot. Mercedes AMG F1

Toto Wolff, szef Mercedesa w F1, przyznał po zakończeniu GP Brazylii, że silnik w samochodzie Lewisa Hamiltona był bliski awarii pod koniec wyścigu, który Brytyjczyk wygrał.

- W boksach mamy chłopaków odpowiadających za silnik. Nasze radio ma otwartych dziesięć kanałów i na jednym z nich usłyszałem, że silnik w aucie Lewisa jest bliski awarii i zepsuje się na kolejnym okrążeniu. Pogłośniłem radio i powiedziałem: "Przepraszam, co?". Dostałem odpowiedź, że mamy ogromny problem z blokiem energetycznym i nie uda mu się przejechać kolejnego okrążenia. Silnik jednak nadal pracował i poprosiłem, by poinformowano mnie dokładnie, o co chodzi. Odpowiedzieli mi, że spaliny nie wydostają się we właściwy sposób i wkrótce zostaną przekroczone wszystkie limity temperatur. Zaczęliśmy szukać sposobu na naprawę tego i zmniejszyliśmy temperaturę z 1000 do 980 stopni, ale wciąż byłą za duża. To było okropne - mówił Wolff dla crash.net.

- Jeździłem z tym silnikiem od początku roku i znam go jak własną kieszeń. Czułem, że coś się dzieje. Nie mogę pozwalać, by jakieś negatywne myśli pojawiały się w mojej głowie. Skupiłem się na tym, by jak najmniej korzystać z przepustnicy i oszczędzać silnik. W tle inżynierowie wykonali fantastyczną pracę. Byłem wdzięczny, że zdołałem pokonać ostatnie dziesięć okrążeń - dodał Lewis Hamilton.

fot. Mercedes AMG F1