Alonso nie spodziewa się cudów

czw, 23 marca 2017 godz. 09:41:35 skomentuj F1

Fernando Alonso

Fernando Alonso przyznał, że Mclaren-Honda nie spodziewa się cudów w Grand Prix Australii. Zapewnia jednak, że nie spisują na straty wyścigów wyjazdowych.

McLaren i ich japoński dostawca silników ponowne rozpoczynają sezon po ponurych testach zimowych. Nowa jednostka Hondy znów okazała się awaryjna, a jej osiągi były dalekie od oczekiwań.

Do tego w mediach pojawiły się spekulacje, że McLaren już szuka nowego dostawcy silników.

- Jestem pewien, że zespół pracował bardzo ciężko w ostatnich tygodniach, aby poprawić sytuację przyjeżdżając tu bardziej gotowymi do rywalizacji - powiedział Alonso. - Ale w Formule 1 w ciągu dwóch tygodni nie ma cudów i spodziewam się trudnego weekendu.

- Musimy twardo stać na ziemi, wiedząc, że mamy problemy do rozwiązania, a równocześnie, że to jest już wyścig, a nie testy i wszystko może się zdarzyć - dodał.

- Obyśmy przycisnęli trochę bardziej i znaleźli limity, ponieważ podczas zimowych testów ani razy nie byliśmy w stanie naciskać.

Zapytany, czy po wspomnianych kłopotach zespół już zdecydowanie odpisał swoje szanse na początku sezonu, podczas czterech rund wyjazdowych, odparł: - Niczego nie przekreślamy. Nie jesteśmy tutaj po to, aby czekać przez cztery wyścigi, sześć, czy osiem, aby się poprawić. My musimy poprawić się już na jutro.

- Jeśli to nie uda się jutro, musimy poprawić się na sobotę. Jeśli w sobotę nie zakwalifikujemy się na dobrej pozycji, to musimy poprawić się na niedzielę. To jest Formuła 1, to nie jest mecz charytatywny. Musimy walczyć, pokonać naszych rywali i być najlepsi - dodał.