Alonso nie rezygnuje

czw, 6 kwietnia 2017 godz. 14:18:02 skomentuj F1

Fernando Alonso

Fernando Alonso zaprzeczył plotkom, że opuści McLarena już w trakcie sezonu F1.

Hiszpan zapewnia, że nadal jest zmotywowany do poszukiwania jak najlepszych osiągów swojego samochodu w każdej rundzie, niezależnie od tego, jak wypada na tle konkurencji.

Problemy z osiągami jednostki napędowej Hondy i jej awaryjność sprawiają, że McLaren nie ma konkurencyjnego tempa już trzeci sezon z rzędu. Alonso uznał, że MCL32 jest najwolniejszym samochodem w stawce.

Pojawiło się wiele spekulacji, że Alonso straci cierpliwość i pożegna się z ekipą z Woking już w trakcie mistrzostw.

- Nie, to zdecydowanie nieprawda - powiedział Alonso. - Czytałem komentarze od wielu ludzi. W Hiszpanii również. Jeśli były kierowca rozmawia z mediami, mają jedno pytanie, o Alonso, jak widzą tę sytuację? Wygląda na to, jakby wszyscy byli blisko mnie, a  ja byłbym w depresji. To nie tak.

- To Formuła 1 i daję z siebie wszystko. Jestem lepiej przygotowany niż kiedykolwiek wcześniej. To prawda, zespół nie jest obecnie konkurencyjny i nie możemy zbyt wiele zrobić z dnia na dzień, to ciężka praca. Jednocześnie myślę, że zespół oczekuje ode mnie czegoś ekstra, dodatkowego wyniku, jak to zrobiliśmy w Australii, gdzie prognozy mówiły, że zajmiemy ostatnie miejsce, a jechaliśmy na dziesiątej pozycji.

- W tym roku będzie nam ciężko o ile silnik nie zostanie poprawiony. To nie chodzi o moc, to jest wiele rzeczy - niezawodność, oszczędność paliwa i wiele kwestii, które nie pozwalają jeździć normalnie - dodał.

Ekipę z Woking może czekać trudny weekend w Szanghaju ze względu na charakterystykę toru, która wymaga mocnej jednostki napędowej.

- Musimy być przygotowani na trudny wyścig. Ciężko o przewidywania, ponieważ czasem są wyścigi, kiedy ma się duże oczekiwania wobec niedzieli i nie zdobędziesz dobrego wyniku, a  czasem na papierze zapowiada się, że będzie ciężko, a wszystko układa się dobrze. Zobaczymy. Nie sądzę, abyśmy byli z rozwojem w tyle za rywalami. Po prostu mamy mniej  mocy i nasz czas na prostych jest słabszy niż u reszty – podsumował.